Teneryfa to największa i najbardziej zróżnicowana z Wysp Kanaryjskich. Ta hiszpańska wyspa położona na Oceanie Atlantyckim zachwyca nie tylko pięknymi plażami i lazurową wodą, ale też spektakularnymi krajobrazami, które zawdzięcza wulkanicznemu pochodzeniu. Centralnym punktem wyspy jest majestatyczny masyw wulkanu Teide – najwyższy szczyt Hiszpanii, który niczym naturalna granica dzieli Teneryfę na dwa odrębne światy.
Zielona północ i słoneczne południe
Północno-zachodnia część wyspy jest bardziej zielona, wilgotna, a przez to też chłodniejsza i częściej spowita chmurami – idealna dla miłośników przyrody i górskich wędrówek. Południe natomiast kusi turystów słońcem przez cały rok, piaszczystymi plażami oraz kurortami tętniącymi życiem. Ten kontrast sprawia, że Teneryfa potrafi zaspokoić potrzeby zarówno fanów błogiego lenistwa na leżaku, jak i tych, którzy szukają aktywnego wypoczynku w otoczeniu dzikiej natury.
Teneryfa – widok na zaśnieżony wulkan Teide
W stronę wulkanu – górskie drogi do Parku Teide
Do serca Teneryfy, czyli Parku Narodowego Teide, prowadzą cztery malownicze, kręte drogi górskie, które zapewniają nie tylko dojazd, ale też niezapomniane widoki. Każda z tras ma podobny stopień trudności, jednak zdecydowanie najbardziej spektakularna jest ta o długości 92 km, łącząca autostrady TF-1 i TF-2.
Ta trasa przecina wyspę z południa na północ, prowadząc od pustynnego, wietrznego El Médano – ulubionego miejsca kitesurferów – aż do zielonej doliny Orotava, pełnej bujnej roślinności, gęstych lasów i uroczych, kolonialnych miasteczek. Po drodze krajobraz zmienia się jak w kalejdoskopie – od jałowych, wulkanicznych pustkowi, przez zjawiskowe formacje skalne i lasy sosny kanaryjskiej, aż po widoki niczym z księżyca w okolicach samego Teide.
To jedna z tych tras, na których warto robić przystanki – choćby tylko po to, by zatrzymać się na punkcie widokowym, zrobić zdjęcie lub po prostu nacieszyć się ciszą i potęgą natury. Dla wielu turystów sama droga do Parku staje się jednym z głównych punktów wycieczki.
Wybrzeże wulkaniczne w Costa del Silencio
Południowe oblicze wyspy – skąpane w słońcu i piasku
Południowe wybrzeże Teneryfy przypomina prawdziwą pustynię – suchą, surową i niemal pozbawioną roślinności. Słońce świeci tu niemal bez przerwy, a bezchmurne niebo to codzienność przez większą część roku. Tutejszy krajobraz zdominowały wypalone słońcem, kamieniste zbocza, na których trudno dostrzec jakiekolwiek oznaki zieleni.
Jedynymi naturalnymi mieszkańcami tej spalonej ziemi są kaktusy i inne sukulenty, doskonale przystosowane do ekstremalnych warunków. Palmy i soczysta zieleń pojawiają się wyłącznie tam, gdzie człowiek postanowił ujarzmić przyrodę – w hotelowych ogrodach, przy promenadach czy na polach golfowych, gdzie systemy nawadniające pozwalają stworzyć namiastkę tropikalnego raju.
Choć ta część wyspy bywa surowa w swojej formie, to właśnie tutaj znajdziemy najwięcej słonecznych kurortów – takich jak Playa de las Américas czy Costa Adeje – które przyciągają turystów spragnionych kąpieli słonecznych, ciepłego oceanu i gwarantowanej pogody przez cały rok.
Zosia na tle kaktusów 🙂
Widok na Las Galletas
Las Galletas – rybacki klimat i relaks nad oceanem
Las Galletas to niewielka, spokojna miejscowość położona bezpośrednio nad Oceanem Atlantyckim, która zachowała swój autentyczny, rybacki charakter. Choć nie znajdziemy tu szerokich, złotych plaż jak w popularnych kurortach, to właśnie ten kameralny klimat przyciąga osoby szukające czegoś mniej turystycznego i bardziej lokalnego.
Miasteczko oferuje dwie główne plaże – wąską, naturalną plażę żwirową oraz nieco bardziej zadbaną Playa de la Ballena, pokrytą piaskiem. Obie są idealne do krótkiego odpoczynku, kąpieli w oceanie czy spacerów przy brzegu. Tuż obok rozciąga się nadmorska promenada z licznymi restauracjami i kawiarniami, w których można delektować się lokalną kuchnią – od klasycznych tapas po świeże owoce morza.
Costa Adeje – Las Americas
Zatoka oddzielona jest od centrum miasteczka przez długie molo, które pełni funkcję portu rybackiego i jachtowego. Codziennie rano można tu zobaczyć rybaków wracających z połowu, a chwilę później – kupić prosto z łodzi świeże ryby, które często od razu trafiają na talerze w okolicznych knajpkach. Dla smakoszy ryb i owoców morza to prawdziwy raj.
W ostatnim czasie miejscowość przeszła sporo zmian – ukończono budowę nowego portu oraz sztucznie utworzonej plaży z jasnym piaskiem, która nadaje miejscu bardziej wypoczynkowy charakter. Nowa promenada zachęca do spacerów, a widok zacumowanych jachtów, kolorowych kutrów i eleganckich katamaranów tworzy wyjątkowo malowniczą scenerię.
Widok na południowe wybrzeże niedaleko Costa Del Silencio
Teneryfa – wyspa kontrastów, która zaskakuje na każdym kroku
Teneryfa to miejsce, które trudno opisać jednym słowem – z jednej strony tętniące życiem kurorty i gwarne promenady, z drugiej – ciche górskie wioski, dzika natura i surowe, księżycowe krajobrazy. To właśnie ten kontrast sprawia, że każdy znajdzie tu coś dla siebie: zarówno miłośnicy relaksu i plażowania, jak i ci, którzy szukają przygód, wędrówek po górach czy spotkania z prawdziwą kanaryjską kulturą.
Teneryfa w sercu i na zdjęciach
Niezależnie od tego, czy wybierasz się tu na tydzień totalnego wypoczynku, czy planujesz aktywne zwiedzanie, Teneryfa zostawi po sobie ślad – zapach oceanu, smak grillowanego sera z mojo, szum palm i niezliczone kadry zapisane w pamięci (i telefonie). To wyspa, do której chce się wracać – i to nie tylko po więcej słońca.